[QUOTE=quake84;52434582]Co tak cicho, przychodzę po 2 miesiącach zajrzeć i ledwo kilka stron? No co jest, nawet szwaby lepiej tłuką posty xD[/QUOTE]
Jaki kraj taki temat.
Zdychające gówno znaczy.
powinnismy mamy discord, moskali I inny kurwy to maja discord
[media]https://twitter.com/ewqaewqa/status/882949980394336256/photo/1[/media]
No, to chyba nam się sojusze posypały.
[url]http://www.pcgamer.com/after-12-years-one-player-has-exposed-the-truth-behind-this-mmos-biggest-mystery-and-it-sucks/[/url]
Ten uczuć gdy wchodzisz na pc gamera a tu mem z nosaczem
o nie
to tibie
[editline]6th July 2017[/editline]
mamy tu srednio 2.0045 postow na dzien, to nie jest raczej jakas rwaca szybkostrzelna dyskusja na dyskordy
bardziej by nam pasowaly pocztowki i poczta polska
[QUOTE=Puvleek;52438870][url]http://www.pcgamer.com/after-12-years-one-player-has-exposed-the-truth-behind-this-mmos-biggest-mystery-and-it-sucks/[/url]
Ten uczuć gdy wchodzisz na pc gamera a tu mem z nosaczem[/QUOTE]
Ech, Polacy zawsze triumfowali w Tibii, pamiętam sukcesy Mateusza Dragona Wielkiego jak dziś.
[sp]Ten nick rozpierdala mnie za każdym jednym razem.[/sp]
[editline]6th July 2017[/editline]
Also, pewnie widzieliście, ale znowu się z nas śmieją w polichujach.
czy to nie jest zasluzone
to nigdy nie jest zasłużone lewaku
[editline]6th July 2017[/editline]
miałem dzisiaj wyniki matury i zabrakło mi 2 punktów na egzaminie z matmy żebym się dostał do uniwerka w anglii do którego chciałem, rip
to jest faszysto
każdy skok w bok albo jakiekolwiek myślenie przyszłościowe bez natychmiastowej satysfakcji po prostu nie jest reprezentowane w rządzie pełnym memów, rusków i ciotek w SB. Każdy wpierdol jaki dostajemy za to że to jest rząd jaki istnieje po wielkim smoleńskim restarcie jest zasłużony w chuj
[editline]6th July 2017[/editline]
owned
[editline]6th July 2017[/editline]
czy ten temat nie wyglądałby inaczej jakby w artykule wpierw powiedzieli o tym drugim sondażu a potem wspomnieli by tylko że konfliktuje z tym pierwszym
[QUOTE=Lance99;52439104]Ech, Polacy zawsze triumfowali w Tibii, pamiętam sukcesy Mateusza Dragona Wielkiego jak dziś.
[sp]Ten nick rozpierdala mnie za każdym jednym razem.[/sp]
[editline]6th July 2017[/editline]
Also, pewnie widzieliście, ale znowu się z nas śmieją w polichujach.[/QUOTE]
pozwól im
możemy tu zadzwonić do im kurwy
nie znam tego pana
Quick question. I see it advertised on the signs of Polish shops but I've never actually been informed, what exactly is traditional Polish food?
[QUOTE=DiscoInferno;52439513]Quick question. I see it advertised on the signs of Polish shops but I've never actually been informed, what exactly is traditional Polish food?[/QUOTE]
What exactly is traditional UK food, hmmm?
It all depends on the region of Poland.
I imagine schabowe would be a pretty good candidate, I've also seen pierogi being mentioned as traditional polish food in some english papers
anything served by my grandmother is automatically traditional
bigos, chrust, pierogi, schabowe, zupa pomidorowa, and tinned krakus ham of course
[QUOTE=Sobotnik;52439603]chrust[/QUOTE]
That's weird, I don't think I've never heard anyone ever using that name. I always hear 'faworki' instead.
a tym się w piecu nie pali czy coś
Makłowicz by Wam nasypał grysiku do dup, swołoczo kongresowa.
A poważnie - faworki są rusycyzmem, obecnym głównie w dawnych zaborach rosyjskich, w pozostałych miejscach raczej są chrusty. Potwierdzone info.
WhyNott, pogadaj z Sobotnikiem, ogarnie Ci studia w Szkocji :v:
DiscoInferno, in my opinion "traditional cuisine" can have two meanings: either "stuff served by grandmothers" like Sobotnik said or some more complex, rarely served nowadays, stuff like czerninam, crawfish or venison. If unsure, just go with the first definition and get yourself some pierogi.
[editline]6th July 2017[/editline]
Also, jestem zbyt leniwy, żeby cytować, poza tym sam preferuję faworki zamiast chrustów.
All that stuff sounds like it has flavour and so doesn't belong on the British Isles. Maybe that's what Brexit is all about. Too much spice that we can't sieze and return at the borders.
[editline]7th July 2017[/editline]
[QUOTE=Damjen;52439544][B]What exactly is traditional UK food[/B], hmmm?
It all depends on the region of Poland.[/QUOTE]
Everything the natives squatting in our empire ate.
[QUOTE=Lance99;52439911]
WhyNott, pogadaj z Sobotnikiem, ogarnie Ci studia w Szkocji :v:
[/QUOTE]
Dzięki za concern, jeszcze spróbuję trochę powalczyć i się poapelować :v:
W szkocji jest właśnie dużo trudniej dostać się na studia bo są za darmo
[QUOTE=WhyNott;52442279]Dzięki za concern, jeszcze spróbuję trochę powalczyć i się poapelować :v:
W szkocji jest właśnie dużo trudniej dostać się na studia bo są za darmo[/QUOTE]
Ale ja serio mówię, wspominał, że ma dojścia, może chociaż jakiś list referencyjny Ci walnie :v:
Skoro już poruszamy ten temat to w sumie chciałem się trochę poradzić. Tu jest dużo studentów (pewnie większość informatyki bo fp to forum o grach), więc może mi pomożecie.
Z tymi studiami w anglii to nie jest wszystko stracone jeszcze, bo rozminąłem się z wymaganiami o jeden punkt i jeżeli nie będzie dużo kandydatów to jest szansa że się wybronię. Tylko, zacząłem patrzeć na studia w kraju, i mi wychodzi że z moimi wynikami mogę spokojnie dostać się na najlepsze kierunki w polszy. Więc teraz mam dylemat:
• Starać się walczyć o studia w anglii, zadłużyć się i organizować sobie mieszkanie w londynie który jest w sumie jednym z najdroższych miejsc do mieszkania ever po to żeby chodzić do middle-top tier angielskiej uczelni
czy
• Dać szansę politechnice warszawskiej/AGH i zorganizować sobie studia za znacznie przytomniejsze pieniądze na najlepszej/drugiej najlepszej uczelni w backwaterowym kraju
W skrócie, czy polskie studia są aż takie złe że nawet średnia angielska uczelnia jest lepsza, czy te topowe są przytomne i całkiem OK nawet na standardy międzynarodowe? Pytam częściowo pod względem tego co i jak uczą, a częściowo tak jak to widzą pracodawcy. Jeśli wiecie coś to poradźcie, ja generalnie muszę podjąć tą decyzję na dniach a co chwila zmieniam zdanie jak by było sensowniej
Za trudne zadajesz pytania :v: Serio, bo nie wiem czy jest tu ktoś, kto miałby za sobą doświadczenia z obu krajów i byłby w stanie sensownie to porównać. Mogę za to pospamować Ci tu kilkoma opiniami z dupy, a Ty zdecyduj czy coś z tego jest użyteczne. Sam mam prawie ukończone AGH, kierunek pokrewny do informatyki, podobno najlepszy wydział/jeden z najlepszych na tej uczelni.
W trakcie tych pięciu lat był niesamowity rozstrzał w jakości kształcenia - trafialiśmy zarówno na naprawdę dobrych ludzi, jak i takich, którzy zdawali się tylko marnować czas. Co ciekawe, zwykle jak ktoś z danej katedry był ogarnięty, to też wszyscy pozostali tacy byli, to potrafiło dotyczyć nawet całych wydziałów. Mój kierunek jednak jest dość specyficzny, bo zajęcia mieliśmy właśnie na różnych wydziałach. Prosty wniosek: "słabszy" kierunek na dobrym wydziale pewnie i tak będzie lepszy niż "dobry" kierunek na słabym wydziale.
Nie wiem czy to kwestia studiów w Polsce, ale mimo wszystko zwykle jak chciałeś czegoś się nauczyć, to i tak trzeba było sporo popracować samemu, zajęcia bywały niewystarczające. Ale są też rzeczy, których podstaw można było się tamże nauczyć, np. lutowania elektroniki bez sprzętu się nie nauczysz, a dostęp do sprzętu masz właśnie na zajęciach.
Jeżeli chodzi o kwestię zatrudnienia - jak ktoś szukał pracy, to spokojnie zaczynał po trzecim roku, bardziej zaangażowani nawet po drugim. Oczywiście, nikt od razu nie dostawał umowy o pracę i pełnego etatu, ale jakieś staże, które przechodziły w bardziej normalne zatrudnienie to już jak najbardziej. Renoma uczelni chyba też wchodzi trochę w grę, mam podejrzenia, że obecną pracę dostałem właśnie między innymi dlatego, że ukończyłem ten sam wydział, co pracodawcy. Mam również znajomych, którzy powyjeżdżali sobie np. do CERNu, gdzie pracują jako "technical students". Nie wiem na ile to tymczasowe, a na ile stałe, znajoma sobie jak na razie przedłużyła z jednego roku na dwa lata. Inny przypadek, może bardziej interesujący dla Ciebie - osoba ukończyła inżynierkę, wzięła roczny urlop dziekański, żeby wyjechać na roczną magisterkę do Kent, po czym ma zamiar wrócić i skończyć magisterkę tutaj. W sumie mógłbym dopytać o porównanie nauczania, jeżeli to może wpłynąć na Twoją opinię, daj znać.
I chyba najważniejsze - pójście na studia bez przekonania to chyba jedna z gorszych decyzji. Szczególnie na pierwszym roku tacy ludzie odpadają, a jak zostają, to po 3-4 latach są strasznie wkurwieni na całe te studia :v: Ja z grubsza dostałem to, czego oczekiwałem, więc jestem zadowolony, ale sporo osób z mojego kierunku nie zgodziłoby się ze mną. Przy czym znowu to może być kwestia tej interdyscyplinarności.
Dwie rzeczy na koniec. Po pierwsze, mimo wszystko polskie uczelnie to niezła patologia po drugiej stronie i wszystkie memy na ten temat to rzadko kiedy przesada. Po drugie, wciąż nie zapominaj, że moja opinia jest niesamowicie stronnicza, bo nie mam porównania.
Also, jak nie chcesz spamować tutaj wątku, to pisz na Steamie czy innych prywatnych wiadomościach.
Nie wydaję mi się że polskie uczelnie to jakieś masywne bagno - ludzie robią sobie porządne życie po studiach bez jakiś masywnych problemów. Leć pod względem możliwości staży/szkół partnerskich aby zdobyć więcej linijek do CV poprzez robienie semestru/roku na partnerskiej uczelni za granicą.
Sam wspominałeś, jak drogo jest w Londynie. Czy jesteś gotowy aż tyle zainwestować w swoją przyszłość? Oczywiście że tak, ale z tego co widzę to lecisz chyba tylko dlatego że studia zagraniczne to więcej propsu.
Sam siedzę na PRZcie robiąc awionike i tak troche dziwnie jest - chcesz się rozwijać awionicznie, to idziesz na studia, a tu się okazuję że tu tylko "pobudzają twoją ambicje" i sam masz allen zrobić, więc studia zamieniły się w to co się spodziewałem - staże i partnerskie uczelnie z darmowym czesnym.
i jakby co, ze wszystkich problemów co ten temat ma, nadmierna ilość postów chyba nie jest żadnym z nich
[editline]9th July 2017[/editline]
w londynie tak drogo jest, że kojarzę jakiegoś anglika co studiował tam, a potem w trójmieście mieszkał bo taniej było mieszkać w polandii i płacić za bilety lotnicze do angli niż mieszkać przy uniwerku
[QUOTE=Nexosz;52450737]
Sam siedzę na PRZcie robiąc awionike i tak troche dziwnie jest - chcesz się rozwijać awionicznie, to idziesz na studia, a [B]tu się okazuję że tu tylko "pobudzają twoją ambicje" i sam masz allen zrobić[/B], więc studia zamieniły się w to co się spodziewałem - staże i partnerskie uczelnie z darmowym czesnym.[/QUOTE]
No to tak jest chyba wszędzie, ale też chyba o to chodzi.
Btw, miałeś/masz/będziesz mieć zajęcia na szybowisku w Bezmiechowej?
miałem z rok temu, free loty szybowcem, radia, robienie płytek w eaglu i picie do rana
[editline]9th July 2017[/editline]
he he szki bo my studenty to pijemy haha kto student ten wie haha my studenty sie nie uczą tylko piją
[editline]9th July 2017[/editline]
zabij mnie
Przesadzasz, ale fajny motyw, mi zdarza się czasem (tak raz do roku) być we wsi tam na dole i śmieszkować właśnie z biednych studenciaków uwięzionych na górce.
Dzięki za odpowiedzi!
Moja szkoła jest jakieś 30 km od londynu więc koszty nie powinny być aż takie tragiczne. Jeżeli tylko uzyskam ten ich kredyt studencki na tych lewckich socjalistycznych warunkach (płacisz tylko jak zarabiasz więcej niż X) to kwestia pieniędzy nie powinna być aż tak tragiczna. Co do tego czy studia za granicą kręcą mnie "dla propsu", to chyba bardziej chodzi mi o perspektywy o studiach i zajmowanie się tym co mnie kręci. W anglii jest na przykład kierunek informatyka+sztuczna inteligencja który brzmi bardzo fajnie na papierze (no i ma wszystko to co normalna informatyka więc jak coś mogę robić to co po informatyce), którego raczej nie ma w polsce (na stronie agh znalazłem coś drobnym druczkiem o sieciach neuronowych ale raczej się nie nastawiam).
No i jest jeszcze ta kwestia że podobno angielskie uczelnie są dużo mniej antyludzkie. Nie żebym się jakoś bał memicznej pani z dziekanatu, ale w sumie fajnie jak nie będę musiał się użerać za bardzo z jakąś biurokracją czy ludźmi którzy mają na wszystko wyrąbane.
Na mojej uczelni akurat pani w dziekanacie była bardzo miła, ale za to w sekretariacie studenci byli witani spojrzeniem mówiącym "a czego tu chce?".
Ucze sie polskiego, i dlatego słucham musyke polska:
[media]https://www.youtube.com/watch?v=_wl24CJ-AW0[/media]
Bardzo dobrze!
Sorry, you need to Log In to post a reply to this thread.